fbpx
/
197 Views0

Przełom roku, to czas podsumowań i analiz (sic!).

Lubimy takie zestawienia. Oczywiście, służą one analizie naszych działań biznesowych, zachowań rynku i nastrojom klientów. Przy okazji taki podsumowań, otrzymujemy również informacje, które mogą być niespodziewane ale… ciekawe.

Poniżej przedstawiamy rok badań zasobności glebowej 2021 w liczbach (wybranych liczbach 🙂 )

1.Dbamy o glebę…

Trochę się nakopaliśmy….

2. Kilometry, kilometry…

W czasie sezonu sporo jeździmy. Z jednej strony, (głównie w sezonie letnim, pożniwnym) musimy bardzo szybko reagować na postęp żniw u naszych klientów. Po zbiorze, często mamy 1 czy 2 dni (zdarza się, że tylko 12 godzin), aby pobrać próby, zanim nasz klient zaaplikuje wapno lub innego nawozu. Z drugiej strony, jak to w rolnictwie, naszą pracę determinuje pogoda, a ta często powoduje zmiany planów i potrzebę przemieszczania się po całej Polsce w pogoni za odpowiednimi warunkami do skanowania poprzedzającego pobranie próbek jak i samego ich pobrania.

3. Paliwo

Jak na samochody pick-up i pracę w terenie, nie jest źle. Ale to fakt, paliwo to spora pozycja kosztowa w naszej usłudze.

4. Wiercenie dziury w ziemi

Trochę się nawierciliśmy. A warunki „odwiertów” nie zawsze były łatwe. Szczególnie przy glebie o wysokiej kompakcji i w okresach bez opadów.

5. Przeciętne pH gleby i problemy z magnezem

Odczyn gleb naszych klientów jest zadowalająco wysoki. Świadczy to o ich wysokiej świadomości oraz konsekwentnym realizowaniu dostarczanych przez nas rekomendacji wapnowania.  Bardzo niskie zawartości fosforu zdarzają się niezwykle rzadko.

6. Potas wiosną i latem

Na to trzeba zwrócić uwagę. Wartości zasobności gleby różnią się znacząco pomiędzy wiosną i latem. Prawdopodobnie, wynika to z poziomu aktywności przemian form potasu oraz stopnia pobrania tego składnika w połowie (a właściwie 1/3) sezonu a jego końcem. Kto ma inny pomysł?

7. Potrzeby wapnowania

To oczywiście pozytywny efekt skutecznego wapnowania. Dostępność magnezu z reguły nie jest problemem, ale zdarzają się też miejsca, gdzie go brakuje.

8. Ile na tym można zarobić

Samo badanie zasobności gleby jest tylko drogą do celu, jakim jest dopasowane nawożenie. Dopasowane, czyli odpowiednie dla danej rośliny w danym czasie i w danym miejscu.  Nasi klienci opłacają badania zasobności gleby z zysków wypracowanych z precyzyjnego dawkowania nawozów. Oczywiście, pokazane rezultaty dotyczą badań wykonywanych w technologi TrueSoil. „Zwykłe” badania, nie przyniosą zadowalających rezultatów, a wręcz mogą przynieść straty na skutek podejmowania decyzji nawożeniowych na podstawie błędnych danych o zasobności gleby.