fbpx
/
547 Views0

5 powodów, dla których możesz bezpiecznie ograniczyć nawożenie azotem nawet o 50%. Bez utraty plonu!

Złoty środek – zaoszczędzić i nie stracić?

Obecne ceny zarówno nawozów jak i plonów, skłaniają do głębszego niż zwykle pochylenia się nad problemem.

Co zrobić, żeby nie stracić, gdzie szukać oszczędności? Jak być spokojnym o swój plon ale też i o swój portfel? O strategiach nawożenia azotu mówią wszyscy i wszędzie.

Konkluzja jest jedna: można znacznie ograniczyć nawożenie azotowe w tym sezonie. Oszczędności rzędu 50% są łatwe do osiągnięcia. Wystarczy, że spełnisz poniższe warunki.

I gwarantuję, nie stracisz na plonie!

Potrzeby rzepaku

Rzepak ozimy jest dosyć „żarłoczny” . No cóż, oprócz użytkowych nasion, wykształca sporo biomasy, która jest konieczna do wytworzenia pożądanego surowca do produkcji oleju.

Rzepak, do  wykształcenia 1000 kg nasion, potrzebuje około 60 kg azotu mineralnego, co przy średnich plonach uzyskiwanych w naszym rejonie, daje od 210 do 270 kg N na hektar.

Kiedy możesz zaoszczędzić?

Poniżej przedstawiam Ci 5 strategii, dzięki którym możesz ograniczyć nawożenie azotem w 2022 roku.

1. Masz znaczące zasoby azotu glebowego które zgromadziłeś w „lepszych” czasach.

Czyli w czasach, kiedy rozentuzjazmowany rolnictwem i profitami które Tobie przynosiło, aplikowałeś nawóz z „górką” lub „pod korek” (przytoczone określenia nie zostały wymyślone przeze mnie, zasłyszałem je u znajomych rolników, spodobały mi się, stąd ich przywołanie).

Dobra koniunktura w branży, relatywnie niskie ceny nawozów azotowych (ach, aż przykro wspominać) pozwalała na takie zabiegi w poprzednich latach.

Skrupulatna kalkulacja i podejście ściśle agronomiczne (co właściwie powinno być również tożsame z podejściem „ekonomicznym”, bo czyż agronomia nie jest powiązana z ekonomią, ekonomią „rolniczą”?) może sprawić, że w 2022 roku będziesz mógł zredukować zakupy nawozów nawet o połowę.

Aby obliczyć potrzebną dawkę, stosujesz prosty wzór, przyjmując przeciętny plon rzepaku, osiągany w naszym regionie:

Nn = (P x Pj) – Nmin (0-90 cm), gdzie

Nn – dawka nawozowa azotu, kg N/ha,

P – zakładany plon nasion, t/ha,

Pj – pobranie jednostkowe azotu, kg N/1t nasion + odpowiednia masa słomy,

Nmin – zawartość azotu mineralnego w glebie w warstwie do 90 cm,

Pamiętaj. Obniżenie dawki nawozu w stosunku do lat poprzednich, nie ograniczy plonowania Twoich roślin. Wspomniane wcześniej nawożenie „z górką” nie wpływało na plon w  żaden sposób. I tak rośliny nie były  w stanie wykorzystać dodatkowych porcji żywieniowych dostarczanych przez Ciebie. Niestety, zmarnowały się. Prawda bywa okrutna.

Aby plon, tzn. plan się powiódł, pożądane by było, aby Twoje pola (pełniące w tym przypadku rolę  jednak niedoskonałego magazynu) były stosunkowe płaskie (nie narażasz się na spłukiwanie azotu z wierzchnich warstw gleby), gleba była niezbyt przepuszczalna (możesz być spokojny, że intensywne opady deszczy nie wymyją cennego składnika w głąb profilu glebowego, do którego roślinom będzie trudno sięgnąć) ani zbyt ciężka, gliniasta (co grozi denitryfikacją, prowadzącą do ulatniania się zastosowanego azotu w powietrze)

Ostatecznie jednak przekonasz się, że pole to kiepskie miejsce na długoterminowe przechowywanie azotu, a najłatwiej się o tym przekonać sprawdzając zasobność azotu w glebie przed wiosennym nawożeniem

2. Jesienią zastosowałeś znaczące dawki nawozów organicznych które zabezpieczą wymaganą ilość Nmin.

Jest to możliwe i występują takie przypadki. Mając dostęp do nawozów organicznych w dużych ilościach, udało Ci się wprowadzić dużo tego składnika do gleby. Właściwe zagospodarowanie resztek pożniwnych które zapewniło ich mineralizację, to dodatkowe, cenne źródło azotu dla Twoich roślin.

Wraz z obornikiem, do gleby wprowadza się średnio 5 kg N na jedną tonę obornika i około 3-4 kg N na m3 gnojowicy (IUNG Puławy). Resztki pożniwne, są w stanie dodatkowo dostarczyć nawet ok. 30 kg N na 1 hektar (www.doradca-rolniczy.pl)

Jest więc duża szansa, że 1-go marca zasoby Twojej gleby na skutek nawożenia organicznego będą tak wysokie, że wystarczy znacznie mniejsza dawka azotu, niż wynika z tabeli.

Dobrze by było jednak potwierdzić szacunki badaniami zasobności gleby w azot mineralny wykonanymi przed wiosennym nawożeniem.

Warunkiem koniecznym, aby strategia się powiodła, podobnie jak w pkt.1 jest aby Twoje pola były zdolne do przechowania zgromadzonych zasobów przez okres jesieni i zimy.

3. Azot nie jest czynnikiem limitującym.

A pH Twojej gleby i (lub) zasobność w pozostałe makro elementy jest tak niskie, że zasilenie azotem i tak nie pomoże.

O tym doskonale wiesz. Azot jest kluczowy, ale nie tylko on jest potrzebny roślinom do optymalnego wzrostu.

Przy plonie nasion na poziomie 4,5 t/ha rzepak pobiera średnio 250-270 kg N, 110-135 kg P2O5, 315-360 kg K2O, 180-225 kg Ca, 45-60 kg MgO, 68-80 kg S (170-200 kg SO3) oraz znaczne ilości mikroelementów: 900-1800 g Fe, 360-900 g Mn, 225-675 g Zn, 45-135 g Cu, 36-45 g Mo, 600-1000 g B (osadkowski.pl)

Może więc się zdarzyć, że to nie azot będzie decydował o plonie. Ograniczenie nawożenia azotem nawet o 50% nie wpłynie więc negatywnie na plon a pozwoli zaoszczędzić sporo pieniędzy.

Ale jak sprawdzić, że tak jest faktycznie. No cóż, już pewnie znasz odpowiedź. Zbadaj glebę! I jeżeli trzeba, usuń ograniczniki poprzez właściwe nawożenie nawozami podstawowymi. W ten sposób przygotujesz się na kolejny sezon (w tym już niestety nie zdążysz).

Nie tylko azot ogranicza plon

A co z pH?  Wszyscy wiemy o konieczności utrzymania odpowiedniego odczynu gleby, aby kluczowe składniki makro i mikro były dostępne dla roślin. Ale okazuje się,  że podobne uwarunkowania występują też dla azotu.

4. Zostań rolniczym hazardzistą

Ostatnie lata charakteryzowały się niedostateczną ilością opadów w okresie wiosennym w Twoimi regionie? Spodziewasz się podobnego scenariusza również w tym sezonie?

Kolejny raz się nie nabierzesz. W poprzednich latach nawoziłeś przyjmując optymalny plon, który osiągałeś jeszcze 3-4 lata temu. Przez ostatnie 2 sezony, z powodu opadów, to znaczy ich braków, ledwo osiągałeś 60-70% tego, na co liczyłeś. Niewykorzystany azot nie poczekał na kolejny sezon, bezczelnie się ulotnił…

Jakieś założenia musisz przyjąć. Możesz zaryzykować i  w tym roku nastawić się na plon który uzyskasz przy równie niekorzystnych warunkach pogodowych co w ostatnich latach.

Twoje korzyści będą niewątpliwe- zaoszczędzisz na nawozach azotowych.

Rachunek jest prosty: przy realnym plonie mniejszym o 70% od „książkowego”, możesz zastosować 70 kg azotu mniej, co, łatwo licząc, daje 700 zł z każdego hektara!

700 zł to spora kwota. A plon nie spadnie. Bo i tak był niski.

Ale stawka jest znacznie wyższa. Przy cenie rzepaku 3 200 zł/1 tonę, każdy kilogram nasion jest ważny.

Może jednak warto zaryzykować?

5. Zgubiłeś kalkulator i wydaje Ci się, że opłaci Ci się ograniczenie zastosowania azotu mimo zmniejszenia plonu.

Brzmi nieracjonalnie. Ale są to propozycje które pojawiają się w dyskusjach. Czy ma to sens? Trudno powiedzieć. Założenia, na których opierają się autorzy tej teorii, nie są ani agronomiczne ani ekonomiczne. Jednak nie wyklucza to, że może się udać.  Na tę metodę niestety nie udzielam gwarancji.

Szacować czy badać?

Jak widać, powyższe pomysły w większości do realizacji wymagają wiedzy o zasobności gleby w azot mineralny.

To, czy udało Ci się zgromadzić wystarczające zapasy azotu w glebie, jest trudne do oszacowania. Formy przyswajalne azotu są dosyć niestałe. Obliczenie ilości dostarczonego Nmin w nawozach organicznych jest również dosyć skomplikowane i obarczone dużym błędem. Trudno również przewidzieć ich rozłożenie w profilu glebowym.

Badanie gleby przydatne jest jednak tylko wówczas, gdy jej wyniki otrzymamy przed przeprowadzonym nawożeniem, czyli przed 1 marca. Wczesnowiosenne nawożenie rzepaku azotem jest warunkiem koniecznym, aby zastosowany składnik był efektywny.

Jak zbadać azot  w glebie

Ze względu na swoją specyfikę, azot musi być badany warstwowo, co 30 cm. Optymalną głębokością jest profil 90 cm (3 warstwy: 0-30, 30-60, 60-90).

Jedna próba powinna być pobrana z powierzchni nie większej niż 4 hektary. Idealną metodą jest wyznaczenie miejsc monitoringu azotowego na podstawie mapowania parametrów gleby takich jak EC, CEC, próchnica, elewacja terenu) jak w przypadku usługi TrueSoil DuoScan.

Próbki należy szczelnie zamknąć, zamrozić i dostarczyć do laboratorium, np. kurierem.

Należy wybrać laboratorium, które wykona badania w terminie nie dłuższym niż 7 dni i będzie to termin gwarantowany.

Zimowe badanie azotu
Zimowe badanie azotu

Zastosowanie badania azotu glebowego

Celem, dla którego wykonuje się badania zasobności gleby w azot jest określenie optymalnej dawki dla poszczególnych stref pola, czyli mapy rekomendacji czy mapy aplikacji.  Optymalne dawki, oparte na wiedzy o Nmin w glebie można zaimplementować zarówno w rozsiewaczu jaki i opryskiwaczu, jeżeli preferowaną metodą nawożenia jest RSM.

Korzyści finansowe badania gleby

Koszt badania 1 hektara to 45 zł netto. Czyli tyle, ile obecnie kosztuje 5-6 kg czystego azotu. Ograniczenie nawożenia do dawki  rzeczywiście potrzebnej o 20 kg w stosunku do tej „z tabelki”, wygeneruje zysk w wysokości ok 115 zł na hektar a przy ograniczeniu o 40 kg, już 315 zł/ha.

Podsumowanie

Trudno zarządzać czymś, czego nie znasz. Gwarantem skutecznej strategii nawożenia azotowego jest wiedza o jego zasobności w glebie. Wiedza precyzyjna i aktualna.