fbpx
/
464 Views0
Czy na badaniach gleby da się zarobić

Gdybym zainwestował we wszystkie technologie i strategie proponowane przez odwiedzających mnie przedstawicieli handlowych, moje plony pszenicy wynosiłyby 25 ton z hektara!

mówi z uśmiechem pan Jacek, rolnik, przedsiębiorca. Biznesmen, z fabryką pod chmurką o powierzchni prawie 900 hektarów w województwie zachodnio-pomorskim. Pan Jacek pieczołowicie liczy koszty produkcji rolnej, tak aby osiągnąć planowany zysk. Rok 2021 zamknął całkiem nieźle i zastanawia się, w co zainwestować

Badania zasobności gleby – koszt czy inwestycja

Usługowe badania zasobności gleby przez wyspecjalizowane firmy cieszą się coraz większym zainteresowaniem rolników. W obecnych czasach, nie trzeba już nikogo przekonywać do regularnego mapowania zawartości składników pokarmowych. I pomijając margines rolników, którzy decydują się na takie pomiary tylko ze względów formalno-prawnych (programy rolno-środowiskowe, wymogi umowy dzierżawy), informacja o lokalnej zasobności potasu, fosforu, azoty czy o kwasowości gleby jest wiedzą pożądaną przez rolników.

Czy badania gleby są kosztem (obok materiału siewnego, środków ochrony roślin, paliwa i innych)? Rozważmy, czy mogą być jednak inwestycją.

Dla Pana Jacka, mogłaby to być kolejna inwestycja, która jednak wymaga zainwestowania pewnej ilości środków (które można by było przeznaczyć na inne, palące potrzeby) i obarczona jest  ryzykiem. Jak to inwestycja.

Rolnik – inwestor

Badania zasobności gleby, to inwestycja, która musi przynosić zyski.

Tak, jak w każdym biznesie, również w rolnictwie podejmowane są przedsięwzięcia, których skuteczność można ocenić za pomocą różnych wskaźników.

Najbardziej popularnym jest stopa zwrotu z inwestycji (z angielskiego ROI- Return of Investement). Oblicza się go z proporcji zysków wygenerowanych przez inwestycję do zainwestowanych środków (własnych i zewnętrznych). Współczynnik liczony jest w skali rocznej (również dla inwestycji długoterminowych, jakimi niewątpliwie są badania zasobności gleby).

Pan Jacek nie wie, ile na tym wszystkim zarobi i kiedy.  I czy jego gospodarstwo jest gotowe na takie rozwiązania?

Spróbujemy pomóc panu Jackowi i przeprowadzimy go przez cały proces, który pozwoli mu podjąć właściwą decyzję.

Często, podejmując decyzje o zmianach, emocje biorą gorę nad kalkulacją, ale w łatwy sposób można pozyskać konkretne liczby, związane z kosztami i zyskami z nowej inwestycji.

Aby to zrobić, warto podjąć następując kroki:

1.Poznaj koszty produkcji co do kilograma

Nie możesz zoptymalizować czegoś, czego nie jesteś w stanie zmierzyć.

Poznanie kosztów gospodarstwa co do złotówki jest podstawowym narzędziem decyzyjnym. Zajmie to trochę czasu (szczególnie wtedy, kiedy nigdy tego nie robiłeś), ale nie możesz ominąć tego kroku.

2.Zadaj kluczowe pytania co do planowanej inwestycji w badania gleby

Nie wystarczy przekonanie, że badania zasobności gleby zwiększy wydajność 1dt z hektara lub że dadzą nam one dodatkową wartość agronomiczną.

  • Weź pod uwagę ceny plonów i koszty nawożenia. Jakkolwiek ceny się zmieniają, to jednak proporcje pomiędzy nakładami i zyskami są podobne. Sprawdź i zanotuj odpowiednie liczby w skali roku dla każdego hektara swojego gospodarstwa
  • Sprawdź koszt inwestycji na 1hektar. Ile będziesz musiał wydać dodatkowo na badania
  • Zdecyduj, czy wprowadzisz inwestycję na każdy hektar gospodarstwa, czy tylko na jego części
  • Oceń, jak długo będziesz mógł czerpać zyski z poczynionej inwestycji

3.Przeanalizuj kilka scenariuszy dla określenia możliwych ROI

Nikt nie może przewidzieć, co może się zdarzyć w najbliższych miesiącach czy latach. Szczególnie w rolnictwie, gdzie występuje bardzo wiele zmiennych. Co najgorsze, często niezależnych od nas. Sprawdź co najmniej trzy różne opcje uwzględniające różne sytuacje, na przykład:

  • Niedobór opadów i spadek plonów
  • Optymalne warunki pogodowe i optymalne plonowanie
  • Odgórne regulacje UE narzucające ograniczenie zużycia środków produkcji

Na pewno, znajdziesz również inne. Sprawdź nawet te najbardziej ekstremalne czy nieprawdopodobne. Oceń możliwe ryzyko i różne stopy zwrotu.

4.Korzyści niematerialne

Są i takie, choć bardzo trudne do wyliczenia, Są to na przykład zdrowsze rośliny, większa odporność na stres suszowy i inne. Nie jest to proste, ale spróbuj wyliczyć te korzyści.

5.Czy jesteś gotowy na inwestycję

Badania zasobności gleby traktowane jako inwestycja mają sens tylko wtedy, kiedy wiedzę z nich pozyskaną jesteś w stanie wykorzystać. Dlatego musisz upewnić się, czy Twój park maszynowy (rozsiewacze, opryskiwacze)  jest gotowe do precyzyjnej aplikacji.

A co w przypadku gdy posiadasz sprzęt starszej generacji? Czy przekreśla to inwestycję? Na pewno nie. Po prostu musisz dodać kolejną wartość po stronie kosztów i po raz kolejny, obliczyć ROI. Weź również pod uwagę, że inwestycja w nowy rozsiewacz to również zwiększenie równomierności wysiewu, co jeszcze bardziej uzasadnia jego zakup.

6.Czy każde badanie zasobności gleby zapewni taki sam ROI ?

To punkt kluczowy. Badania zasobności gleby to koszt inwestycji, na podstawie której podejmujesz strategiczne decyzje co do nawożenia.

Błędne informacje, to błędne decyzje. Trochę gorsze informacje to dużo gorsze decyzje.

Musisz wziąć to pod uwagę. Pochyl się nad wartością i jakością badań zasobności gleby, z których chcesz skorzystać.

Decyzja podjęta

Pan Jacek, zdecydował się na inwestycję w badania zasobności gleby. Aby zmniejszyć ryzyko inwestycyjne i obniżyć początkowe koszty, rozłożył badania zasobności gleby na 3 lata, co roku badając i analizując kolejne 300 hektarów gospodarstwa. Badania były wykonywane za każdym razem na polach na których zbierano rzepak. Pozwoliło to wykorzystać wiedzę o zasobności w tym samym sezonie, pod uprawę pszenicy ozimej.

Aby stopa zwrotu była realna, pan Jacek skorzystał z zaawansowanego badania zasobności gleby w systemie TRUESoil. Metoda ta składa się z dwóch etapów:

  • Mapowanie zmienności struktury gleby, pojemności sorpcyjnej i zawartości próchnicy oraz ukształtowania terenu. Pozwala to na wyznaczenie homogenicznych stref gleby.
  • Mapowanie zasobności gleb na zasobność składników pokarmowych. Jedna próba zbiorcza pobierana jest średnio z parceli o powierzchni 3 hektarów.

Precyzja pomiaru zasobności gleby w systemie TRUESoil odpowiada precyzji mapowania w siatce kwadratowej o rozdzielczość 0,5-1 hektara. Jest przy tym trzy- krotnie tańsza. Pamiętając o tym, że wiedza o pojemności wymiany kationowej czy próchnicy (w rozdzielczości ok 1000 punktów pomiarowych na jednym hektarze) jest bezcenna.

Skanowanie gleby w systemie TRUESOIL to mapowanie fizyko-chemicznych właściwości gleby- EC, CEC, próchnica i ukształtowanie terenu.

Opłaciło się?

Po trzech latach, pan Jacek otrzymał raport ASQR (Agrotechnology Soil Quality Rating). Jest to raport podsumowujący korzyści, osiągnięte z zastosowania precyzyjnego mapowania gleby (gleba + zasobność). Jakkolwiek matematyczna, daje bardzo dobry pogląd co do rezultatów.

ASQR_logo

Raport ASQR
Przykładowa karta raportu ASQR dotycząca potasu.

Jakie efekty?

Analizując efekty zainwestowania w precyzyjne mapowanie gleby i nawożenia, średnia stopa zwrotu (ROI) u naszych klientów wynosi 300-500%.

Jedna wydana złotówka daje pięć złotych zysku. Rocznie!

Badania zasobności gleby - zwrot z inwestycji
Badania zasobności gleby – zwrot z inwestycji

Od autora:

Pan Jacek, to postać fikcyjna. Ale mam nadzieję, że czytelnik odnalazł w niej jakąś część siebie

Autor, przy pisaniu niniejszego tekstu,  posiłkował się artykułem „Your Path to Smart Farm Technology Investments” opublikowanego na portalu AgWeb Farm Journal.