fbpx
/
66 Views0

Badania zasobności gleby w podstawowe składniki makro (potas, fosfor, magnez), ważne są rok, dwa, a czasami nawet trzy lata, w przypadku gleb o wysokiej pojemności kationowej (CEC).

W przypadku azotu mineralnego, sytuacja jest zgoła odmienna.

Kiedy badać zasobność azotu mineralnego w glebie?

Początek sezonu wegetacyjnego, czyli przełom lutego i marca jest niezwykle kluczowy dla sukcesu bądź porażki. Azot mineralny jest jednym z najważniejszych, jeżeli nie najważniejszym, makroelementem plonotwórczym rzepaku czy zbóż. To, czy gleba zapewni odpowiednią jego podaż, zaprząta głowę każdemu rolnikowi.

Aby optymalnie (czyli ekonomicznie poprawnie) zaplanować pierwsze wiosenne nawożenie (które jest możliwe formalnie od 1- go marca), potrzebujesz wiedzy o ilości azotu (sumy jego form przyswajalnych przez rośliny, czyli amonowej i azotanowej) w glebie.

Niska temperatura gleby oraz nikła aktywność roślin w pierwszych miesiącach roku, sprawiają, że z reguły niestabilny w formie i lokalizacji azot, pozwala się zmierzyć a wyniki będą obrazować rzeczywistą zasobność przez kilka tygodni od pomiaru. Dlatego styczeń i luty są idealnymi miesiącami na pobranie prób glebowych. Czas analizy laboratoryjnej skróconej do nawet 3 dni gwarantuje, że wyniki będą gotowe na czas.

I tak się opłaca

Ze względu na przemiany form azotu, ważność badań jego zasobności w glebie jest dość krótki i kończy się wraz ze wzrostem temperatur i ruszeniem wiosennej wegetacji. Pomimo tego i tak jest to opłacalne.

Przy obecnych cenach nawozów azotowych dochodzących do 10 zł/kg czystego N, nawożenie na podstawie wiedzy, a nie domysłów, bezsprzecznie się opłaca. Przy lokalnych wahaniach zasobności od 10 do nawet 300 kg N, optymalizacja nawożenia przynosi nawet do 500-800 zł/hektar. Optymalizacja, to z jednej strony zmniejszenie dawki w miejscach zasobnych (oszczędność wydatków na nawóz) a z drugiej, uzupełnienie mniej zasobnych stanowisk, zaspakajając apetyt roślin i pozwalając uzyskać im wysoki plon.

 

Aby jednak osiągnąć takie rezultaty, zasobność azotu w glebie należy zbadać w sposób inny, niż powszechnie przyjęty i stosowany.

Jak badać azot w glebie

Sprawa nie jest prosta. Aby zagwarantować sobie komfort nawożenia na podstawie wiarygodnych danych, należy spełnić kilka warunków:

Precyzyjne pobranie

z co najmniej 2 warstw gleby: 0-30 i 30 -60 cm i precyzyjne ich rozdzielenie. Odpowiednią dokładność zapewni tylko dedykowany próbnik gleby. Zapomnij o pobieraniu ręcznym!

Właściwe miejsce pobrania próbki

Z powierzchni nie większej niż 3 – 4 hektary, ze strefy o zbliżonych parametrach glebowych. Odpowiednie miejsca można wyznaczyć np. za pomocą skanowania gleby TrueSoil DuoScan

 

Zamknij, zamroź i badaj!

Niezbędne jest szczelne zamknięcie pobranej próbki glebowej, jej zamrożenie i dostarczenie do laboratorium w przeciągu 24 godzin

Jaka dawka azotu wiosną?

Będąc w posiadaniu wiarygodnej wiedzy o lokalnej zasobności w azot, właściwą dawkę obliczymy już dość łatwo. Dla rzepaku, właściwą dawkę nawożenia możemy obliczyć korzystając z zależności:

Rzepak, do wykształcenia 1000 kg nasion, potrzebuje około 60 kg azotu mineralnego, co przy średnich plonach uzyskiwanych w naszym rejonie, daje od 210 do 270 kg N na hektar

Przygotowanie plików z mapami nawożenia są ostatnim etapem wieńczącym dzieło. Ale tylko, albo aż, na pierwszą dawkę nawożenia. Kolejne dawki azotu oparte muszą być na pomiarze rozwoju roślin za pomocą analizatora Augmenta.